Tylko 177 osób zdało w tym roku egzamin sędziowski, tymczasem zgodnie z zarządzeniem ministra sprawiedliwości czeka na nich w sądach około 300 miejsc. To, co dobre dla przyszłych asesorów, spędza sen z powiek prezesom sądów. Ci, którzy liczyli na asesorskie wsparcie, mogą się mocno rozczarować. Kandydaci analizują te sądy i te wydziały, w których będzie im najlepiej pod względem obciążenia i przyszłej kariery. MS zapewnia, że to, co zostanie, przekształci w etaty sędziowskie - tyle że nie wiadomo, kiedy ruszą konkursy.